AllianceGroup - pozyskujemy pracowników z Ukrainy, Rosji, Białorusi, Mołdawii i innych krajów bloku wschodniego
Główna » Sample Page » Strona 2

| Strona: 2

Poszukiwanie pracy w Polsce – nowe badanie firmy Randstad

Sytuacja na rynku pracy uległa polepszeniu jeśli popatrzymy na to ze strony pracownika. Niskie bezrobocie i brak rąk do pracy przyczyniają się do skrócenia czasu poświęcanego na poszukiwanie nowej posady. Według respondentów, potrzebują oni obecnie maksymalnie trzy miesiące na znalezienie nowej pracy. Wynika z tego, że Polacy poświęcają coraz mniej czasu na poszukiwania odpowiedniego stanowiska pracy i wysyłanie swoich CV do pracodawców. Przeszło 50% Polaków poszukiwało pracę nie dłużej niż 1 miesiąc. Pracownicy z Ukrainy

Sytuacja na rynku pracy i coraz większa liczba wakatów skłaniają pracowników do zmiany obecnej pracy na inną, lepszą.  Przeszło 20% pracowników w przeciągu ostatniego półrocza zmieniło pracodawcę, a kolejne 20% dostało awans i zmieniło stanowisko w ramach tego samego zakładu pracy.  Najczęściej pracodawcę zmieniają pracownicy w wieku od 19 do 30 lat. Przedstawiciele takich zawodów jak sprzedawcy, pracownicy obsługi klienta, inżynierowie i robotnicy niewykwalifikowani najczęściej podejmowali decyzje o zmianie obecnego pracodawcy. Są także przedstawiciele zawodów i stanowisk, którzy na takie zmiany decydują się bardzo rzadko lub wcale – kierownicy, mistrzowie i brygadziści oraz kadra zarządzająca wysokiego szczebla. Pracodawca może starać się zatrzymać pracownika proponując mu umowę o pracę na czas nieokreślony, ponieważ jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Randstad, jedynie 9% respondentów posiadających taki typ umowy zmieniło pracodawcę. W porównaniu przeszło 50% respondentów mających podpisane umowy cywilnoprawne i 37% z umowami o pracę na czas określony zmieniło pracodawcę.

W badaniu firmy Randstad wskazano również powody, jakimi kierują się pracownicy przy zmianach obecnego pracodawcy na innego, są nimi m.in. wyższe wynagrodzenie, możliwość rozwoju zawodowego, umowa o pracę na czas nieokreślony, lepsze benefity, bądź niezadowolenie z obecnego pracodawcy. Obawa o utratę pracy jest u 7% respondentów i nie ulega zmianie kwartał do kwartału. Polacy nie boją się utraty pracy, a gdyby nawet do tego doszło przeszło 50% pracowników monitoruje stale rynek pracy i wie, że znalezienie nowego zajęcia nie zajmie dużo czasu.

Świadomość pracowników co do sytuacji na rynku pracy poprawia się i przez co czują się pewnie na swoich stanowiskach. Chęć rozwoju i doskonalenia się, zdobywania nowego doświadczenia i wyzwań to nieliczne powody związane ze zmianą pracodawcy.

Problemy ze znalezieniem pracownika to codzienność  na rynku pracy, dlatego pracodawcy proponują lepsze warunki zatrudnienia z licznymi benefitami, co skłania często do zmiany pracy.


czytaj dalej

Stopa bezrobocia w krajach Unii Europejskiej. Sytuacja Polski na tle Wspólnoty.

Sytuacja na rynku pracy w Unii Europejskiej oraz w Polsce poprawia się z roku na rok a stopa bezrobocia zaś ma tendencję spadkową, co z kolei otwiera rynek pracy dla osób poszukujących odpowiedniego zajęcia. Pracownicy z Ukrainy

W lutym bieżącego roku wg danych Eurostatu bezrobocie w strefie euro kształtowało się na poziomie 8,5%, a w całej UE ta liczba jest stosunkowo niższa i wynosi 7,1%. Z pośród krajów unijnych najniższą stopę odnotowano w Czechach 2,4%. W zestawieniu statystycznym, Niemcy i Malta znalazły się na drugiej pozycji z 3,5% stopą bezrobocia. Polska z kolei, na danej liście zajmuje siódmą pozycję z oszacowanym wynikiem 4,4%. Te dane świadczą o ty, iż UE w lutym danego roku odnotowała najniższe bezrobocie od czasu kryzysu gospodarczego czyli od 2008 r. Porównując dane, w styczniu 2018 stopa bezrobocia całej Wspólnoty była nieco gorsza i wynosiła 8,6%. Biuro statystyczne Eurostat w lutym 2017 odnotowało 9,5% stopę bezrobocia w całej Unii. Z danych biura wynika, że aktualnie są sprzyjające warunki do poszukiwania wymarzonej pracy. Niemniej jednak, pomimo wyraźnej poprawy na rynku pracy Eurostat szacuje, że pozostaje bez zatrudnienia w całej UE około 17,5 mln osób, z czego prawie 14 mln to są osoby ze strefy euro. Wraz ze spadkiem stopy bezrobocia w lutym porównując do stycznia zmniejszyła się również ilość osób bezrobotnych o ok 200 tys. w całej wspólnocie. To są dane zadowalające i wskazują na odrodzenie rynku pracy. Istotnym pozostaje fakt, iż biuro statystyczne odnotowuje najwyższe bezrobocie na poziomie 17,7% wśród młodzieży, innymi słowy wśród osób do 25. roku.  Najgorsze wyniki posiadają kraje południowe, czyli Grecja 20,8%, Hiszpania 16,1% oraz Włochy z wynikiem 10,9%. W tym regionie, sytuacja na rynku pracy nie poprawi się zbyt szybko.

W Polsce osiągnięto już oczekiwaną stopę bezrobocia, która redukowała się z każdym miesiącem. Dalsze spadki nie będą już tak widoczne, a rynek pracy pochłonął już wykwalifikowanych pracowników. W sytuacji, kiedy wzrasta popyt na pracę wśród pracowników, to pracodawcy szczególną uwagę zwracają na zdobyte kwalifikację osób bezrobotnych, innymi słowy potencjalnych pracowników, poparte odpowiednimi certyfikatami, dokumentami lub osiągnięciami. Natomiast, kiedy stopa bezrobocia spada, co aktualnie odnotowano, osobą bezrobotna jest inaczej oceniana przez pracodawcę. W tym wypadku zatrudniane są osoby z jakimikolwiek kwalifikacjami potrzebnymi dla rozwoju firmy. Pracodawcy z kolei rezygnują w takiej sytuacji z wieloetapowej rekrutacji. Aczkolwiek, przy tak niskim bezrobociu, rezerwa poszukiwanych osób do pracy w Polsce wyczerpuję się i tym samym otwiera się rynek dla osób z zagranicy.


czytaj dalej

Rynek pracy bije rekordy, a pracownik rządzi pracodawcą.

Zmieniająca się rekordowo sytuacja na rynku pracy w Polsce, powoduje wzrost zapotrzebowania na pracowników w różnych branżach rozwijającej się prężnie gospodarki. Brak odpowiednich kandydatów, innymi słowy, zanotowany deficyt na pracowników, powoduję wyścig w ofertach pomiędzy firmami, które potrzebują załogi. Z każdym miesiącem rośnie liczba publikowanych ogłoszeń w Internecie, a to oznacza, że w poprzednim miesiącu bieżącego roku przekroczyła rekord na poziomie 200 tysięcy ofert. Wykonana analiza w Katedrze Makroekonomii w Rzeszowie pokazała, że I kwartał danego roku był bardzo owocnym oraz zaskakującym, kiedy to zanotowano szybszy wzrost publikowanych ogłoszeń w porównaniu do roku 2017. Z kolei gazeta „Rzeczpospolita” oszacowała liczbę zamieszczonych przez pracodawców ogłoszeń na poziomie prawie 600 tysięcy w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2018 r., a to oznacza, że tych ofert pojawiło się o ponad 20 % więcej w porównaniu do I kwartału 2017 r. Jak wspomniano wyżej, rekord został pobity w marcu, czyli na początku sezonu pracowniczego. W tym roku największe zapotrzebowanie zgłosiły firmy potrzebujące murarzy i kierowników budowy, kierowców i mechaników. Oprócz ofert pracy dla osób wysokokwalifikowanych jak  informatyków lub lekarzy, jest mnóstwo ogłoszeń dla cukierników i pracowników kuchni. Sporym zainteresowaniem cieszą się pielęgniarki i opiekunki. Osoby chcące pracować w wymienionych zawodach nie będą miały trudności z wyborem odpowiedniej oferty. Aczkolwiek, bowiem wymagania przez pracodawców zawyżonych kwalifikacji względem pracownika również uległy zmianie, są uproszczone i nie podlegają tak głębokiej i wieloetapowej rekrutacji jak to było przez tym. pracownicy z Ukrainy

Bardzo znany portal pracuj.pl też pobił swój rekord w porównaniu do wyników zeszłorocznych. Pracodawcy preferują zaufane źródła i w tym roku zamieścili tam prawie o 6% więcej ofert niż tego dokonali rok wcześniej. W danym portalu z kolei najwięcej ogłoszeń zamieszcza się dla osób preferujących pracować w finansach, w dziedzinie IT, szeroko rozumianej sprzedaży lub obsłudze klienta. Rozwijający się prężnie rynek oraz topniejąca rezerwa pracowników, powoduje sytuację, że nadszedł odpowiedni moment do wyboru dobrze płatnej i wymarzonej pracy oraz wpracowania pozycji na lokalnym rynku. Opracowane dane wskazują również na to, że potencjalny pracownik, nieposiadający dużego doświadczenia lub odpowiednich kwalifikacji jest w stanie zainteresować pracodawcę i zdobyć właściwą pozycję. Podsumowując, władzę na rynku zdecydowanie przebiera pracownik i przekazuje własne warunki współpracy. Droga do znalezienia odpowiedniego stanowiska lub nawet zmiany branży jest szeroko otwarta.


czytaj dalej

Praca szuka pracownika, a chętnych wciąż brak

Sytuacja na polskiej wsi nie wygląda zbyt interesująco. Z przykrością można stwierdzić, że w danym roku cześć owoców oraz warzyw po prostu zgnije, z prostego powodu, a mianowicie braku siły roboczej. Nie oznacza to jednak, że powód tkwi w pracownikach, lecz w płacy, która nie jest zbyt adekwatna do wykonywanej z dużym wysiłkiem pracy. Ponadto, problem nie dotyczy tylko polskich rolników. Pracownicy z Ukrainy

Wraz ze zbliżeniem się sezonu letniego, pojawia się kłopot z chętnymi do pracy. Właściwie siła robocza jest potrzebna od teraz. Młodzież nie kwapi się do tego typu zajęcia, inni nie chcą schylać się nad kobiałką, bo jest to nieprzyjemne. Co więcej, pracownicy z Ukrainy już też nie chcą zarabiać świadcząc tę nieopłacalną pracę i wolą pracować na produkcji. Nic dziwnego, że pomimo masy ogłoszeń o prace w Internecie, odzew jest znikomy. Zapotrzebowanie w skali kraju wynosi aż 500tys. osób. Młodzi rolnicy już umówili się z rodziną, znajomymi lub innymi zaufanymi osobami celem pomocy w sezonie. Mniej przedsiębiorczy starsi rolnicy wciąż mają problem z dostosowaniem się do zmieniających się warunków na rynku pracy, a w rezultacie plony zostają niezebrane. Problem dotyczy co raz większej ilości gospodarstw rolnych. Oczywiście istnieje rozwiązanie podniesienia przez rolnika ceny warzyw lub owoców, żeby wygenerować wyższe zyski i tym samym zapłacić więcej pracownikom. Nie do końca ten model sprawdza się, a powodu chociażby niższej ceny u rolnika, który zbiera na własną rękę z pomocą rodziny lub przyjaciół i proponuje konsumentom niższe ceny. To z kolei przyciąga klientów, którzy zawsze będą kupowali tam gdzie taniej.

Rząd Rzeczypospolitej opracował ustawę o nowej umowie przy zbiorach, lecz ona nie wskazuje na limit czasu i w razie postanowienia przez rolnika dwunastu lub szesnastu godzin pracy, pracownikowi musi się do tego dostosować. Brak w umowie też minimalnej stawki za pracę, a osób chcących mieć odprowadzoną składkę zdrowotną nie jest tak dużo.

Praca na polu jest zbyt ciężka, i ludzie nie chcą tak pracować nawet poza granicami kraju. Bardziej opłacalnym jest wyjazd za granicę do pracy na produkcji lub magazynie, poświęca się na to mniej wysiłku, a zarobić można więcej. Z punktu widzenia Polaków, co nie jest prawdą, wina leży po stronie wschodnich sąsiadów, ponieważ oni są niezainteresowani pracą na roli. Głównym problemem jest niska cena skupu lub program 500+, który z góry rozbestwia potencjalnych pracowników i pobudza co raz większą niechęć do pracy. Ludzie wolą być na bezrobociu i w gorszej sytuacji, aniżeli pracować w polu. Polska wieś starzeje się w tempie przyśpieszonym. Młodzi ludzie masowo wyjeżdżają do większych miast, a starsi rolnicy nie mają już tyle siły, żeby pracować, a co za tym idzie? Redukcja gospodarstw uprawiających warzywa i owoce, bo z tymi produktami jest najwięcej pracy, co doprowadzi w rezultacie do wzrostu cen na te produkty, które konsumenci nie zawsze będą mogli kupować.


czytaj dalej

Rolnictwo kontra nowa umowa cywilnoprawna. Pracownicy z Ukrainy

Nie jest tajemnicą, że polska wieś jest wciąż poszkodowana z pośród różnych sektorów gospodarki. Rolnicy borykają się z codziennymi przeszkodami niemal w pojedynkę. Ich pracę wspierają i są dużym zastrzykiem pomocy fizycznej pracownicy zza granicy. Zatrudnianie takich osób nie przynosiło zbyt dużo korzyści dla obydwu stron, chociażby z powodu niedostosowanych regulacji prawnych. Przeważnie pracownicy sezonowi byli zatrudniani na czarno lub w lepszym przypadku w oparciu o umowę o dzieło, co pod żadnym względem nie gwarantowało ubezpieczenia i wiązało się z ogromnym ryzykiem dla stron. Pracownicy z Ukrainy

Rząd Rzeczypospolitej wyszedł naprzeciw oczekiwaniom rolników i przygotował 13 kwietnia bieżącego roku, nowelizacje ustawy dotyczącą tego sektora. Prezydent podpisał dokument 8 maja, który w szerokim zakresie zapewnia rolnikom pomoc w sezonie podczas zbiorów. Dana ustawa deklaruje wprowadzenie w życie nowej cywilnoprawnej umowy oraz dodatkowo stwarza warunki do ubezpieczenia zdrowotnego, jak i wypadkowego dla pracowników, którzy podejmą się zatrudnienia na roli.

Nowe regulacje są uwarunkowaniem do stworzenia zupełnie nowego rodzaju zatrudnienia w postaci umowy cywilnoprawnej, innymi słowy umowy o pomoc przy zbiorach. Te przepisy mają na celu wyeliminowanie zatrudnienia na czarno osób do pomocy rolnikom, oraz przedstawienie w gorszym świetle zawieranej dotychczas umowy o dzieło, która w żaden sposób nie odzwierciedlała charakteru świadczonej pomocy w czasie zbiorów. Nowy rodzaj umowy może być zawarty nawet na 180 dni w roku.

Znowelizowana ustawa gwarantuje ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe w zakresie jednorazowego odszkodowania na wypadek stałego, długotrwale wyrządzonego uszczerbku na zdrowiu pomocnika rolnika lub jego śmierci z powodu wypadku w czasie pracy lub choroby zawodowej.

Rolnik zaś ma obowiązek zgłosić pomocnika do ubezpieczenia w ciągu 7 dni od momentu zawarcia z nim umowy o świadczenie pomocy przy zbiorach oraz opłacić składkę na ubezpieczenie za bieżący miesiąc. Aktualnie koszt składki dla rolnika wynosi 184 zł/mies., w tym składka zdrowotna 142 zł, a wypadkowa 42 zł.

Znowelizowana ustawa z dn. 26 lipca 1991 r. dotycząca podatku dochodowego pobieranego od osób fizycznych również wprowadza opodatkowanie od uzyskanych dochodów dla pomocnika rolnika. Rolnik będzie zobowiązany sporządzić formularz PIT-8C z zawartymi informacjami o uzyskanym przychodzie z tytułu zawartej umowy o pomoc. Termin wysłania takiego formularza do podatnika oraz US upływa z końcem lutego w następnym roku podatkowym.

Wprowadzone rozwiązanie będzie bardzo korzystne między innymi dla pracowników sezonowych z Ukrainy. Oszacowano, że ok 500 tys. obywateli naszego wschodniego sąsiada podejmuje rolniczą pracę w Polsce. Podobne rozwiązania dotyczące pomocników rolnika wprowadzone i są dobrze prosperujące w Niemczech oraz we Francji. Pozwala to na legalne zatrudnianie oraz zwiększa liczbę osób ubezpieczonych z korzyścią dla każdej ze stron.


czytaj dalej

Wzrost płacy minimalnej. Wyraź sygnał od Ministerstwa. Pracownicy z Ukrainy

Propozycja podniesienia pracy minimalnej padła ze strony Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które zaproponowało zwiększyć tę kwotę w 2019 roku aż do 2250 zł. Wraz ze wzrostem wynagrodzenia minimalnego w przyszłym roku, miałaby również wzrosnąć stawka w rozliczeniu godzinowym do 14,7 zł. Pracownicy z Ukrainy

Aktualnie płaca minimalna wynosi 2100 zł., a wynagrodzenie godzinowe kształtuje się na poziomie 13,70 zł, w odpowiedzi na to resort pracy zasugerował wzrost tych stawek. Wiceminister pracy, Stanisław Szwed przedstawił rządową propozycję w następujący sposób, a mianowicie wytłumaczył, że plan wzrostu płac wybiega poza przepisy. Według prawa oszacowano, że wzrost płacy minimalnej miałby być na poziomie 2217 zł/mies. i 14,5 zł/ godz. Propozycja rządu wykroczyła poza ten obszar celem utrzymania płacy minimalnej w stosunku do płacy średniej na poziomie prawie 47%. Tymi kwestiami rząd zajmował się również w bieżącym tygodniu.

Regulacje prawne wskazują na to, że do 15 czerwca bieżącego roku ma być przedstawiona propozycja kwoty płacy minimalnej oraz stawki godzinowej przez Radę Ministrów. Dokument ma trafić do Rady Dialogu Społecznego, która z kolei ma wyrazić własną opinię w sprawie. W przypadku, jeśli opinie nie będą się pokrywały, a znacząco się różniły, to płaca minimalna na przyszły rok będzie wynikała z rozporządzenia, które również regulowało daną sprawę w poprzednim roku.

Wyższa płaca minimalna jest aktualna od początku roku, a minimalne wynagrodzenie godzinowe jest zastosowane nie tylko do osób zatrudnionych na umowę zlecenie, a również osób pracujących w firmach jednoosobowych, które świadczą usługi dla innych firm. Regulacje prawne dokładnie wskazują w jakich sytuacjach dane rozwiązanie ma być stosowane w umowach zleceniach z wyznaczonym dokładnie czasem świadczenia usługi. Minimalna płaca za godzinę pracy ma być stosowana do umów nie zważając na sposób, według którego było ustalone wynagrodzenie, czy to stawka godzinowa lub dzienna, tygodniowa lub miesięczna, a może inna.

Wyłączone zostały z zasady stosowania minimalnego wynagrodzenia godzinowego prace świadczone w rodzinnych domach pomocy, jak i również zawierane umowy cywilnoprawne przy opiece, między innymi umowy zlecenie do świadczenia opieki nad uczestnikami różnorodnych wycieczek.

Stawka minimalna nie ma również zastosowania w stosunku do zleceniobiorcy, który samodzielnie ustala miejsce i szacuje czas na realizacje zadań, kiedy to jego wygrodzenie jest zależne wyłącznie od wyznaczonego celu i rezultatu, który jest w stanie osiągnąć.


czytaj dalej

Upał, praca kontra obowiązki pracodawcy. pracownicy z Ukrainy

Czerwcowe upały i tropikalny klimat nie odpuszczają. Wysokie temperatury sięgające powyżej 30 stopni ostatnimi czasy są normą. A co za tym idzie? Jakie prawa mają pracownicy? pracownicy z Ukrainy

W towarzyszącym upale nasz organizm szybciej się męczy, a my w mig tracimy siły. Powinniśmy dbać o siebie. Praca w upale i bez odpoczynku, naraża nas na poważną utratę zdrowia. W szczególności to widać, kiedy pracodawca nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.

 

Pracując w wysokich temperaturach, posiadamy szczególne prawa. Wtedy podstawowym obowiązkiem naszego przełożonego jest zapewnienie zimnych napojów za darmo. Pracownikom świadczącym pracę na zewnątrz, darmowa woda przysługuje już przy 25 stopniach Celsjusza. Z kolei pracownicy biurowi, mogą dostać darmowe napoje przy temperaturze minimum 28 stopni. Właściwie rzecz biorąc, prawo nie reguluje wyrażenia „napoje zimne” i co to dokładnie oznacza. Może to być woda mineralna lub soki z dostępnością przez cały dzień pracy, a pracodawcy nie wolno dostarczać napoi ratalnie.

W upalne dni, kolejnym bardzo ważnym obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie właściwej temperatury dla pracowników w biurze. Przepisy nic nie mówią o górnej granicy temperatury,  która gdyby została przekroczona, pracownik byłby w stanie przerwać pracę i odłożyć w czasie wykonywanie swoich obowiązków służbowych. Prawo jedynie wyszczególnia dolną granicę, czyli 14 stopni. W tej sytuacji zdrowy rozsądek pracodawcy i pracownika jest jak najbardziej wskazany. Wyjątkową grupą pracowniczą, dla której nie wolno zlecać pracy w temperaturze powyżej 30 stopni są młodociani.

 

Wbrew różnym pogłoskom, nie jest obowiązkiem pracodawcy instalowanie w biurze klimatyzacji lub zapewnienie elektronicznych wiatraków. Pracodawca może to zrobić, lecz nie musi. Polepszenie warunków pracy w tym zakresie zależy jedynie od dobrej woli szefa.

Państwowa Inspekcja Pracy zwraca uwagę na swojej stronie na zadbanie o sprawność i czystość wentylacji w pomieszczeniach. Pracodawca musi zadbać o rolety lub żaluzje na oknach celem zmniejszeni nadmiernego nasłonecznienia biura.

Bardzo istotnym prawem pracownika jest możliwość przerwania świadczenia pracy w upale, jeśli uzna, że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia i życia. W takiej sytuacji pracownikowi przysługuje normalne wynagrodzenie za pracę. Pracownik poprzez podjęcie takiej decyzji nie może ponieść kary finansowej, ale jego obowiązkiem jest poinformowanie pracodawcy o przerwaniu pracy na skutek upału.

W przypadku niewywiązania się przez pracodawcę z podstawowych obowiązków wobec pracownika w czasie upału, grozi mu poniesienie wymierzonej kary finansowej. Jej przedział mieści się pomiędzy 1 tys. a 30 tys. złotych w zależności jakie ma pracodawca przewinienie.

 


czytaj dalej

Konkurencyjność polskich zarobków wobec ukraińskich. Czy imigranci nie są wykorzystywani?

Zbieranie owoców, między innymi truskawek, kelnerstwo lub obsługa barmańska, sprzątanie ośrodków wczasowych oraz pomoc kuchenna – to są najbardziej pożądane zawody w sezonie przez imigrantów zarobkowych z Ukrainy. Podejmując pracę na wyszczególnionych stanowiskach, obywatele Ukrainy są w stanie zarobić nawet 15 zł za godzinę na rękę. pracownicy z Ukrainy

Według badań Personal Service oszacowano, że jedną z najlepszych stawek godzinowych można dostać przy zbiorze truskawek. Pracodawcy są zmuszeni do zaoferowania lepszych warunków zarobkowych celem zdobycia pracowników. Zwłaszcza, że owoce nie są trwałym towarem i zysk zależy od czasu, w jakim owoce zostaną zebrane, sprzedane bądź przetworzone. Naszym wschodnim sąsiadom, pracodawcy oferują od 13 do 15 zł netto za godzinę pracy. Rolnicy są bez wyjścia i na każdy sposób zachęcają ludzi do pracy poprzez lepsze wynagrodzenie.

Bycie kelnerem lub barmanem należy do najlepszych zawodów dla imigrantów, którzy na tych stanowiskach zarabiają pomiędzy 10,5 a 12 zł/h.

Wzrost zapotrzebowania na kadrę gastronomiczną nie wiąże się z otwarciem sezonu wakacyjnego, lecz jest odpowiedzią na rozwój całego sektora. Boom gastronomiczny z każdym rokiem się zwiększa. W 2017 r. ten rynek wzrósł o więcej niż 10.5%, a wartość przekroczyła 36 mld zł. Ilość całorocznych placówek również wzrosła o 2%. Ciągle rozwijający się sektor gastronomiczny uzasadnia ofertę zarobkową dla imigrantów. Wschodni sąsiedzi, chcący pracować jako kelnerzy czy barmani zarabiają 10,5 -12 zł netto, ponieważ mają bezpośredni kontakt z klientem oraz wpływ na ich satysfakcję.

Dla pomocy kuchennej zarezerwowano nieco niższe zarobki mieszące się pomiędzy 9,5zł a 11 zł. Zbliżoną stawkę pracodawcy oferują dla personelu sprzątającego. Warto zaznaczyć, że rynek hotelowy w Polsce kryje w sobie ogromny potencjał wzrostu.

Potocznie nazywana mała gastronomia oferuje jedne z najniższych stawek dla swoich pracowników z Ukrainy. Budki ze smakołykami z reguły znajdują się przy deptakach lub najbardziej turystycznych punktach i w czasie sezonu mają największą sprzedaż. Problemem pozostaję z reguły to, że zatrudniana jest jedna osoba, która nie zawsze jest w stanie zapewnić sprawną obsługę klientów.

Początek sezonu wakacyjnego przyciąga najwięcej pracowników z Ukrainy. Imigranci najchętniej w tym okresie przyjeżdżają do pracy. Motywacją do podjęcia zatrudnienia w Polsce jest zbliżona mentalność kulturowa obydwu narodów, mała odległość od kraju ojczystego, spora ilość ofert pracy oraz o wiele bardziej konkurencyjne pensje w porównaniu z ukraińskimi. Przelicznik polskiego złotego wobec ukraińskiej hrywny jest również bardzo korzystny dla imigrantów. Do porównania podamy przykład, że za pracę w rolnictwie na Ukrainie miesięcznie można zarobić nie całe 800 zł, co się przekłada tylko na 53 godziny pracy w Polsce. Dodatkowo, warto zauważyć, że pracodawcy w Polsce dosyć często imigrantom zapewniają darmowe noclegi, czasem wyżywienie lub darmowy transport do miejsca pracy.


czytaj dalej

Zmiany w prawie — ułatwienia w zatrudnianiu obcokrajowców. Pracownicy z Ukrainy

Już w lipcu br. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej przygotuje nowe rozporządzenie mające na celu wprowadzenie ułatwień przy zatrudnianiu obcokrajowców w Polsce. Obowiązujące do tej pory prawo nakłada wiele dodatkowych obowiązków zarówno na chcącego zatrudnić obcokrajowca pracodawcę, ale także na Urzędy Pracy oraz Urzędy Powiatowe. Największą barierą przy zatrudnianiu obcokrajowca jest tzw. test rynku pracy. Jak potwierdził wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej Bartosz Marczuk, w lipcu zostanie zniesiony test rynku pracy dla przeszło 200 zawodów, a jego resort pracuje nadal nad dodatkowymi udogodnieniami przy zatrudnianiu obcokrajowców (pracownicy z Ukrainy). Według Ministerstwa, inne udogodnienia przy zatrudnianiu obcokrajowców muszą zostać wprowadzone jak najszybciej ponieważ polska gospodarka odczuwa coraz bardziej problem związany z brakiem rąk do pracy. Polskie społeczeństwo coraz bardziej starzeje się, a młodzi emigrują za chlebem za granicę – to dwa główne problemy polskiej gospodarki. Wiceminister MRPiPS Bartosz Marczuk ratunek dla polskiego rynku pracy widzi w odpowiedzialnej polityce migracyjnej. Stawia on przede wszystkim na imigrację przede wszystkich młodych i wykształconych obywateli z krajów bliskich nam kulturowo takich jak Rosja, Ukraina, Białoruś, Armenia, Gruzja czy Mołdawia. Wprowadzone wstępnie na początku roku 2018 ułatwienia przez Ministerstwo nie rozwiązało problemu na polskim rynku pracy, więc postanowiono iść dalej i znieść test rynku pracy dla 200 zawodów. Ułatwienia wprowadzono przede wszystkim dla zawodów budowlanych. Kolejnym ułatwieniem jakie planuje wprowadzić Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej jest wydłużenie czasu na jaki może przyjechać obcokrajowiec do pracy na podstawie oświadczenia z obecnie 6 miesięcy do roku.

Zmiany mające na celu ułatwienie zatrudniania pracowników zza granicy związane są również z nową Ustawą o Specjalnych Strefach Ekonomicznych podpisaną przez Prezydenta RP, która weszła w życie pod koniec czerwca br. W myśl nowej ustawy cały obszar kraju może być traktowany jako specjalna strefa ekonomiczna, gdzie przedsiębiorca będzie mógł uzyskać ulgi podatkowe i preferencyjne warunki na prowadzenie swojej działalności. Jednakże najszybciej będzie można uzyskać najlepsze warunki na prowadzenie własnej działalności w gminach i powiatach, gdzie bezrobocie jest nadal dwucyfrowe. Warunki preferencyjne w myśl nowej ustawy będą przyznawane na określony czas od 10 do 15 lat. Co najważniejsze nowa ustawa nie zmienia warunków jakie uzyskały przedsiębiorstwa, które obecnie działają na terenie 14 wyznaczonych Specjalnych Stref Ekonomicznych przez Ustawę z dnia 20 października 1994r.


czytaj dalej

Nowości. Pracownicy z Ukrainy

Pracownik zatrudniony na podstawie umowy cywilnoprawnej będzie mógł należeć do związku zawodowego bądź go sam założyć. Zgodnie z  wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, Rząd uchwalił nowelizację ustawy o związkach zawodowych. Nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2019. Poprawki w Ustawie o Związkach Zawodowych były konieczne. Dzięki nim doprecyzowano definicję pracownika i pracodawcy, oraz określono komu przysługuje prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych. W myśl zmian w ustawie o związkach zawodowych przyjętych przez Senat RP,  takie prawo przyznane jest każdemu, kto wykonuje pracę zarobkową. Ponadto w ustawie zapisano, że osoby, które przechodzą na emeryturę lub rentę nie będą pozbawiane prawa przynależności bądź wstępowania do związków zawodowych.

Pracownicy z Ukrainy


czytaj dalej

Back to top